Zawód freelancer – myślisz, że się nadajesz?

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Plaża, Karaiby, drinki z palemką i praca z laptopem na kolanach po 3 godziny dziennie, a może półroczna podróż po Azji? Czy….spanie do 12:00 we wtorki? Brzmi kusząco, ale to nie dla każdego. W tym artykule będzie o 4 osobowościach, które mogą mieć ogromną trudność w dostosowaniu się do życia jako freelancer i co mogą zrobić, aby to zmienić.

Posłuchaj jako podcast w wersji audio:

Dzisiaj opowiem Wam o czterech osobowościach, czterech grupach osób, które nie są wskazaniem do tego, aby rzucać etat i zostawać freelancerem. Oczywiście jest duża szansa, jeśli te osoby wypracują pewien zestaw cech będą mogły pracować na swoim.

Dam Wam również kilka rad, które pozwolą rozwinąć się w tym kierunku, do bycia freelancerem, bez szefa i bez pracy w konkretnych godzinach od 9 do 17.

Pierwsza grupa osób to osoby młode i bez doświadczenia

Osoby młode, które dopiero zaczynają swoją karierę zawodową mogą natrafić na wiele problemów, gdyby się zdecydowały założyć własną firmę. Osoby z tej grupy mają z reguły duży poziom motywacji, ale niewielkie kompetencje. W nomenklaturach zarządzania czy przywództwa sytuacyjnego taką osobę nazywa się entuzjastycznym debiutantem (nazwa z książki Przywództwo wyższego stopnia Ken Blanchard) . Potrzebuje ona jasnych celów, gotowego planu działania, szczegółowych wytycznych. Jest bardzo podekscytowana nową pracą, chciałaby wszystkiego od razu się nauczyć, ma dużo optymizmu w sobie i pozytywne nastawienie do pracy. Niestety jej kompetencje są na niskim poziomie.
Rady dla takiej osoby:

Po tym czasie będziesz w miejscu, w którym możesz wykorzystać te kompetencje do stworzenia z nich swojej nowej marki. I to dopiero będzie dobry moment, żeby zostać freelancerem.

Druga grupa osób to osoby, które są bardzo przywiązane do relacji.

Oczywiście każdy człowiek jest istotą społeczną. Relacje z ludźmi są niezwykle ważne w naszym życiu. I często praca w korporacji to nie tylko miejsce, w którym zarabiamy pieniądze, ale takie, w którym otrzymujemy wsparcie społeczne. Freelancer jest w tym nieco osamotniony, ma oczywiście kontakty z ludźmi, pracuje z klientami, ale to nie jest ten sam kontakt, to nie jest ta sama relacja, co z ludźmi, z którymi możemy porozmawiać o wszystkim, którym możemy się trochę wyżalić i opowiedzieć o swoich troskach. Znam wiele osób, które rzuciły etat, a po niedługim czasie wróciły do korporacji, ponieważ brakowało im grona społecznego.

W dobie pandemii Covid-19, to świetna okazja, aby pracując w tej chwili najczęściej zdalnie sprawdzić jak nam w tej sytuacji jest. Jako coach zespołowy, wspieram zespoły i korporacje w tworzeniu procesów interwencyjnych, w stworzeniu struktury wzajemnego wsparcia online, bo w tej chwili bardzo tego brakuje.

Znam osoby, które myśląc o rzucaniu etatu, bardzo często szukają na siłę wspólników do spółek, wikłają się w różnego rodzaju kooperacje, tylko po to, aby nie czuć się tak bardzo osamotnionymi w swojej decyzji. Moja rada jest taka, jeżeli chcesz być freelancerem to zwróć uwagę na to, jak potrzebujesz społeczności do uzyskiwania wsparcia? Jeśli tak, nic straconego! Jako freelancer możesz samemu zbudować taką społeczność, w której wzajemnie będziecie się wspierać lub dołączyć do istniejącej już społeczności freelancerów (w wielu miastach w Polsce organizowane są meet-upy dla freelancerów).

Będziesz miał  wówczas poczucie tzw. wspólnoty.

Zawsze miałeś dostęp do łatwych pieniędzy?

Trzecia grupa osób, która może mieć bardzo trudno, to taka, która całe życie miała dostęp do łatwych i dużych pieniędzy, np. pochodzą z bogatego domu albo kariera tych osób wystartowała z wyższego pułapu już na samym początku. Łatwo im przychodziło zarabianie pieniędzy i niestety nie wytworzyły one nawyku oszczędzania pieniędzy. Mam w swoim otoczeniu wiele osób, które są w okolicach 40-stki, zarabiają spore sumy i… nie odkładają w ogóle pieniędzy. Będąc freelancerem musisz sobie zdawać sprawę z tego, że są w roku słabsze momenty, gorsze okresy i wtedy warto mieć oszczędności.

Najprostsza rzecz na świecie to prowadzenie tabeli swoich wydatków w programie typu Microsoft Excel. Drugą rzeczą, która bardzo mocno otwiera oczy i obrazuje, jak wyglądają twoje finanse jest śledzenie wydatków na swoim koncie. Sprawdź czy wszystkie produkty, które kupujesz naprawdę są Ci potrzebne czy po prostu masz nawyk ich kupowania? Przyjrzyj się swoim nałogom czy ekstrawaganckim hobby. Na tej podstawie określ swoje potrzeby minimalne na tzw. przeżycie, tak abyś wiedział, ile musisz zarobić, żeby przetrwać. Ile możesz wydać w związku z tym, a wszelką nadwyżkę naucz się odkładać, wyrób sobie nawyk związany z przetrzymywaniem pieniędzy na inny (często gorszy) czas.

W biznesie freelancerskim w większości przypadków istnieje sinusoida zarobków, występują tzw. sezony ogórkowe. Zatem, jeżeli w dobrym okresie roku zarabiasz więcej – odłóż „górkę”. Jeżeli jest teraz sezon ogórkowy to po prostu wykorzystaj to, co zarobiłeś wcześniej. Niczym się nie przejmuj. Sprawdź, jak możesz w następnym, ponownie zwyżkowym okresie jeszcze bardziej wykorzystać możliwości rynku. Jeżeli rzucisz etat to po kilku latach nauczysz się, kiedy ten sezon będzie występował i będziesz wiedział, w których okresach trzeba więcej odkładać. Po sukcesywnie przepracowanym okresie przyznaj sobie dodatkowy benefit, wówczas będziesz mógł nabyć coś dla siebie o większej wartości – gadżet, wycieczka, zestaw nowych książek, czy może deskę do windsurfingu, o której zawsze marzyłeś.

Potrzebujesz „bacika” nad głową, bo inaczej nie wiesz jak masz pracować?

I ostatnia czwarta grupa osób, dla których bycie freelancerem nie jest najlepszą drogą albo trzeba będzie u nich wypracować nowe nawyki – to osoby, które potrzebują bardzo konkretnej listy zadań. To osoby, które jeśli nie dostaną wytycznych będą miały problem z wykonywaniem zadań. Znam wiele takich osób, które wiedzą, jaki jest zakres ich obowiązków, a mimo wszystko czekają na drobne instrukcje, na odpowiedzi na maile i nie potrafią wystartować nie mając kompletu danych.

Najprostsza moja rada – stosuj zasadę Pareto, sformułowaną przez Josepha Jurana, amerykańskiego analityka pochodzenia rumuńskiego, na podstawie włoskiego ekonomisty Vilfredo Pareto, który badał nierównomierną dystrybucję bogactw. Zasada Pareto mówi o tym, że 20% Twoich nakładów i wysiłku odpowiada za 80% osiąganych efektów. Jej istotą jest znalezienie tych 20% najważniejszych rzeczy, które decydują o sukcesie lub porażce. Celem jej stosowania jest osiągnięcie jak największego efektu jak najmniejszym nakładem zasobów. Stąd również wymiennie nazywana jest też zasadą 80/20. Idąc tym tropem – 20 procent klientów przynosi 80 procent zysków naszej firmie. Zweryfikuj listę działań związanych z dostarczaniem dobrej jakościowo treści merytorycznej, z projektowaniem produktów, z promocją, z marketingiem, czyli wszystko to, co kreuje Twój biznes.

Mam nadzieję, że Cię dzisiaj nie przestraszyłem! 🙂

Freelance – droga, którą musieli przejść, aby rzucić etat. Prawdziwe historie!

Freelance – droga, którą musieli przejść, aby rzucić etat. Prawdziwe historie!

Dzisiaj przytoczę historie kilku osób, które przeszły na freelance i rozwijają własne marki osobiste. Opowiem Wam, co musiało się zadziać…
Czy introwertyk może zbudować markę osobistą i rzucić etat?

Czy introwertyk może zbudować markę osobistą i rzucić etat?

Często dostaję pytania o to, kto może otworzyć swój biznes. Myślimy, że musi to być ktoś przebojowy i otwarty, tak…
Chroniczne zmęczenie – jak go uniknąć, gdy chcesz rzucić etat i pójść na swoje?

Chroniczne zmęczenie – jak go uniknąć, gdy chcesz rzucić etat i pójść na swoje?

Chroniczne zmęczenie, ciągły stres, praca 24 godziny na dobę. Często słyszę, że tak wygląda życie tych, którzy porzucili etat, poszli…