Zwolnienie z pracy – dlaczego budowanie marki osobistej to najlepsza droga, aby być w końcu wolnym i… odpornym na kryzysy?

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Czy opłaca się rzucić etat w czasach pandemii? Szukam powodów, dlaczego zbudowanie marki osobistej to najlepszy sposób na odejście z korporacji i odzyskanie wolności... nawet w trudnych czasach, gdy czeka nas zwolnienie z pracy!

Irytuje Cię praca na etacie, a być może nawet wkur…, znaczy bardzo mocno denerwuje? Może nie jest to najlepsze pytanie do osoby odwiedzającej stronę „Jak rzucić etat”, ale warto byś je sobie zadał. Pewnie Twoja praca wyprowadza Cię z równowagi i pytanie tylko, jak bardzo.

Posłuchaj jako podcast w wersji audio:

Na jakim etapie jesteś?

Pracujesz w korpo od kilku lat, często zasuwasz ponad swoje możliwości fizyczne i psychiczne i być może zacząłeś już odczuwać symptomy wypalenia zawodowego. Tylko nie jest to jeszcze ten moment kulminacyjny, jeszcze masz nadzieję, że coś się zmieni. Może dostaniesz jakiś awans, który spowoduje, że będziesz szczęśliwszy.

A z drugiej strony może z żalem patrzysz w przeszłość: „Dlaczego nie skończyłem technikum, nie wyszkoliłem się na kierowcę albo nie poszedłem do pracy do wojska?”. Teraz myślisz, że Twoje życie byłoby o niebo łatwiejsze.

Przez to, że jesteś nieszczęśliwy w pracy, Twój sen może być zaburzony i czujesz się beznadziejnie. Możesz też być na skraju załamania i poważnie myśleć o rzuceniu pracy w korpo od zaraz oraz zatrudnieniu się jako kierowca ciężarówki – przynajmniej byś sobie pojeździł po świecie, odpoczął od ludzi, plotek i dramatów w pracy.

Twoje życie prywatne także powoli stacza się na dno. W pracy konflikty, w domu też (głównie przez pracę), coraz mniej wsparcia, presja rośnie, pracy coraz więcej i Ty z tym wszystkim sam.

Nie poddawaj się jeszcze – trafiłeś w odpowiednie miejsce.

zwolnienie z pracy freelancer

Cudów nie ma, ale zwolnienie z pracy to nie koniec świata

Okej, teraz powinienem zjawić się przed Tobą niczym Gandalf na Cienistogrzywym, gdy piątego dnia walki spojrzysz na Wschód. Po czym powinienem obwieścić Ci, że wszystko już załatwione i jesteś freelancerem, możesz rzucać etat. Jednak to nie takie proste!

Jestem co prawda psychologiem, ale z reguły nie sprawiam cudów. Też za to byłem kiedyś pracownikiem etatowym, więc wiem, co mówię. Czytaj do końca, aby dowiedzieć się, jak się przygotować i rzucić etat.

Co roku możesz być pewien jakiejś tam kosmetycznej podwyżki, nie jest więc tak źle...

Jak to się u mnie zaczęło?

Pewnie myślisz sobie, że łatwo mi mówić, mam swoją firmę, pracuję dla siebie, mam dwa miesiące wakacji w tym samym czasie co moje dzieci. Żyć nie umierać! Jednak zaczynałem z tego samego miejsca, w którym Ty się teraz znajdujesz. Byłem tak zwanym korposzczurem. Pracowałem w kilku różnych korporacjach i poznałem różne kultury organizacyjne.

Pracowałem w firmie amerykańskiej, w dużym polskim banku, a nawet byłem sprzedawcą oranżady. Jednak w każdej pracy coś mi nie odpowiadało, nie czułem się, jakby to było TO.

Nigdzie nie było mi tak dobrze, jak poza etatem.

Jak dotarłem do punktu, w którym zdałem sobie sprawę, że dłużej już nie wytrzymam?

To było zaraz po moim urlopie. Wróciłem do pracy po dwóch tygodniach, wszedłem do wielkiego błękitnego, szklanego budynku i odpaliłem swój zakurzony już komputer. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że w czasie mojego urlopu dostałem kilkaset wiadomości. Wtedy coś we mnie pękło.

Sprawy, które już przed urlopem były pilne, stały się pożarem, który musiałem w pierwszej kolejności ugasić. Pozostałe wiadomości zmieniły swój status na bardzo pilne – a ja byłem tylko jeden.

Zdałem sobie sprawę, że żyję od weekendu do weekendu, od urlopu do urlopu, a właściwie żyję tylko w czasie urlopu.

Tylko w czasie urlopu mogłem pomyśleć o czymś innym niż praca. O pasjach, o relaksie, o czasie z rodziną. Zrozumiałem, że urlop jest trochę jak ułamek sekundy w skali całego roku, a tylko wtedy mogę poczuć się wolny. Dopiero wtedy dotarło do mnie, jak bardzo jestem sfrustrowany tą sytuacją.

Żyłem od weekendu do weekendu, a w każde wolne odsypiałem i uciekałem od uporczywej myśli, którą od dawna miałem w głowie. Była ona niczym magiczna fasolka, która bardzo długo kiełkowała. Jednak gdy wyrosła, nie dało się jej nie zauważyć czy zignorować. A wyglądała mniej więcej tak:

zwolnienie z pracy

To nie jest miejsce dla Ciebie. Nie powinieneś tu pracować. Tutaj nigdy nie będziesz szczęśliwy.

Wiedziałem, że nie tędy droga i że czas coś zmienić. Ktoś mądry powiedział kiedyś, że aby otrzymać inny rezultat, trzeba zrobić coś innego. Postanowiłem posłuchać siebie i podążyć za swoją misją, za swoim powołaniem. Zrobiłem to, pomimo że ludzie powtarzali, jak kiepski to pomysł i że sobie nie poradzę. Skończyłem kilka kursów i jeszcze będąc na etacie, zbudowałem stronę WWW, aby zacząć budować swoją markę.

Jak rzucić etat i nigdy do niego nie wrócić?

Uważam, że budowanie marki osobistej to najlepszy sposób na wyrwanie się z korporacji. Najważniejszym powodem potwierdzającym tę regułę, jest to, że zbudujesz coś trwałego, co będzie należeć tylko do Ciebie.

Praca w korpo

Gdy pracujesz dla kogoś innego, realizujesz tak naprawdę jego cele. Pytanie tylko, czy chcesz do końca życia pracować na sukces innych osób, wiedząc, że gdybyś poświęcił tyle samo czasu, sił i energii na zbudowanie własnej marki, byłbyś dużo bardziej zamożny, wyluzowany i wypoczęty? Pracując dla siebie, i to z każdego miejsca na Ziemi, masz możliwość pracy na własnych zasadach, a szef (czyli Ty) podbije Ci każdy urlop.

Praca dla siebie

Budując swoją markę, budujesz kapitał na przyszłość. W pewnym momencie, po kilku latach wytężonej pracy, Twoja marka może na Ciebie zarabiać, z Twoim minimalnym wkładem lub całkiem niezależnie. Gdy napiszesz kilkaset artykułów, masz kilkanaście napisanych książek, stworzyłeś kilkadziesiąt kursów online, możesz je latami sprzedawać przez Internet.

Musisz pamiętać, że praca w korpo to często pogodzenie się z tym, że jesteś tylko numerkiem w Excelu. Tak samo łatwo jest Cię dodać, co usunąć. I nikt nawet nie mrugnie okiem. Za to budowa własnej marki sprawi, że stworzysz coś trwałego, coś co da Ci stabilizację i będzie znacznie bezpieczniejsze niż etat.

Cyfrowy nomada

Odchodząc z etatu i wybierając pracę nad marką osobistą, możesz zdecydować się zostać cyfrowym nomadą. Jest to osoba, która świadomie wybiera pracę z różnych miejsc na świecie i serfując po Internecie, komunikuje się z ludźmi z różnych części globu.

Jeszcze nie tak dawno, rok czy półtora temu, nie wyobrażaliśmy sobie, że praca zdalna może dobrze funkcjonować, a dzisiaj wiemy, że jest to możliwe. Oczywiście nie zawsze jest kolorowo, w szczególności, gdy wszyscy członkowie rodziny są w domu i ciężko skupić się na pracy, ale wciąż nie zmienia to faktu, że praca z domu jest jak najbardziej możliwa.

Dlatego teraz, gdy łączysz się z pracą na Zoomie czy Teamsach, pomyśl – ten czas mógłbyś poświęcić na budowę swojej marki. Najnowszy trend cyfrowego nomadyzmu to praca wolna od narzuconych odgórnie zadań z dowolnego miejsca na Ziemi. Jest to połączenie pracy z odkrywaniem naszego pięknego świata.

zwolnienie z pracy home office

Wyciągnij lekcje ze swojego CV

Naszły Cię wątpliwości i nie wiesz, od czego zacząć? Spójrz na swoje osiągnięcia, umiejętności i CV. Pomyśl, czego się nauczyłeś, jakie masz doświadczenie i jaką wiedzę, a następnie zastanów się, jak możesz to spieniężyć.

Czy da się Twoje umiejętności wykorzystać w formie consultingu? Jesteś ekspertem w swojej dziedzinie? Zwróć uwagę na to, że coraz częściej korporacje wolą skorzystać z usług wolnego strzelca, niż na stałe zatrudniać specjalistów.

Teraz jest dobry moment, żeby zostać freelancerem.

Wszystko fajnie, tylko jeśli jesteś introwertykiem, to pewnie zastanawiasz się, czy to jest dla Ciebie. Czy introwertyk może zbudować markę osobistą? Czy to się ze sobą nie kłóci? Otóż nie, introwertycy mogą tak samo zbudować swoją markę osobistą, jak ekstrawertycy.

Pozbądź się szefa

I nie, nie chodzi mi tutaj o nic sprzecznego z prawem, pomimo że czasem każdy czasem o tym myśli. Na pewno miałeś kiedyś toksycznego szefa psychopatę, traktującego Cię jak toaletę, do której zawsze można pójść i sobie ulżyć. A może jesteś workiem treningowym przełożonych, takim swoistym Toadiem z „Gumisiów”, nad którym wszyscy się znęcają?

Oczywiście możesz zawsze zmienić pracę, ale jaką masz gwarancję, że nie trafisz z deszczu pod rynnę? Podobno toksyczni szefowie są w każdej firmie, więc jest spora szansa, że trafisz na jednego z nich w następnej pracy.

Co gdybym Ci powiedział, że możesz sam być sobie sterem, żeglarzem i okrętem?

Zacznij zarabiać na swojej wiedzy i doświadczeniu. Zbuduj swoją markę osobistą opartą na Twojej pasji. Jeśli kochasz coś robić i jest to coś, co robisz bez wysiłku, to masz ogromne szanse na trwałą zmianę swojego życia na lepsze.

Nie słuchaj jednak ludzi, którzy mawiają: „Rób w życiu to, co kochasz, a nie będziesz musiał pracować ani jednego dnia”. To tylko frazes. Każda praca potrafi zmęczyć, jednak ta z pasją sprawi, że następnego dnia będziesz chciał iść dalej. Z kolei praca w korpo, nie tylko Cię zmęczy, ale i sfrustruje.

zwolnienie z pracy relacje z rodzina

Odbuduj relacje z najbliższymi

Zostawiając swoją „bezpieczną” posadę w korpo, będziesz mógł odbudować nadszarpnięte relacje z najbliższymi. To nasza rodzina cierpi najbardziej, gdy pracujemy od rana do nocy, aby rozwinąć karierę do takiego stopnia, w jakim bylibyśmy zadowoleni. Nie tylko wtedy opuszczasz najważniejszy czas w życiu Twojej rodziny, ale i ciężko harujesz na sukces innej osoby.

Rodzina i relacje z nią są dobrem nieodnawialnym. Dlaczego tak mówię? Uważam, że w szczególności, gdy masz dzieci, są momenty, których nie da się powtórzyć, dlatego czas tutaj jest na wagę złota. Młodość przemija, dzieci dorastają, a korporacja zabiera mnóstwo czasu i energii.

Do teraz pamiętam, jak bardzo wypruty byłem po pracy, czasem aż trudno było mi się uśmiechnąć. Takie sytuacje wpływają bardzo mocno na nasze relacje w rodzinie.

Dopiero gdy rzuciłem etat, zdałem sobie sprawę, jak wiele jest do odbudowania w moich relacjach z najbliższymi.

Dzięki temu, że pracuję dla siebie, mogę przejść z moją rodziną przez te dobre i złe chwile. Cieszę się, że mogę obserwować, jak dorasta moja córka, już prawie nastolatka, mała kobietka. Jednak czasem żałuję, że tak późno rzuciłem etat.

Pracuj w godzinach, które sam ustalisz

Wiesz, jakie to super uczucie, gdy możesz sobie dłużej pospać albo zrobić sobie wolne akurat w poniedziałek, kiedy wszyscy idą do pracy? Możesz wtedy pójść na siłownię, poćwiczyć jogę, powędkować albo bez pośpiechu i presji celebrować te drobne chwile przyjemności, takie jak chwila z kawą i książką lub luksusowa kąpiel z bąbelkami.

Jeśli zdecydujesz się rzucić etat, sam zdecydujesz, kiedy i gdzie będziesz pracować. Możesz dostosować godziny pracy do swojego zegara biologicznego. Lubisz spać do południa, ale pracować w nocy – zrób to! A może wolisz wstać o 5:00 na wschód słońca i mieć chwilę dla siebie – nic nie stoi na przeszkodzie.

To ty tu rządzisz!

zwolnienie z pracy 2

Jak marka osobista sprawia, że jesteś pandemio- i kryzysoodporny?

Często przy dobrze zbudowanej marce i zdywersyfikowanym przychodzie pracujesz zarówno z klientem indywidualnym, jak i klientem korporacyjnym.

W kryzysie zawsze będzie tak, że ktoś idzie w górę, a ktoś wręcz przeciwnie, ktoś zatem zarabia dużo, a ktoś inny traci. W tym wypadku pracując na swoim, im więcej masz klientów, szczególnie w różnych branżach, tym większa szansa, że część z nich będzie radziła sobie lepiej i podczas kryzysu nie stracisz całego dochodu.

Gdy pracujesz dla jednej korporacji, możesz mieć szczęście i kryzys Cię nie dosięgnie albo możesz mieć pecha i firma może paść i zostawić Cię na lodzie. Dzięki rozwinięciu marki osobistej masz więc większe szanse przetrwać kryzys w bezpiecznym porcie, a nie walczyć ze sztormem nieprzewidywalnych zmian.

Czego serdecznie Ci życzę

– Michał Bloch

Kat Piwecka – jak wygląda współpraca z gwiazdami?

Kat Piwecka – jak wygląda współpraca z gwiazdami?

Kat Piwecka opowiada o swojej drodze od handlu do fotografii gwiazd. Nie takie przebranżowienie straszne, więc jak to zrobiła? Zapraszamy…
Sisi Lohman – od korporacji do gazety Głos Mordoru

Sisi Lohman – od korporacji do gazety Głos Mordoru

Sisi Lohman opowiada o życiu poza korporacją nad tworzeniem gazety Głos Mordoru. Czy papierowa gazeta ma jeszcze rację bytu?
Jak przetrwać sezon ogórkowy, gdy się rzuciło etat? O swojej marce Nie Odwlekaj opowie Anna Łapińska

Jak przetrwać sezon ogórkowy, gdy się rzuciło etat? O swojej marce Nie Odwlekaj opowie Anna Łapińska

Anna Łapińska to jedna z tych osób, które szczerze polecają pracę na swoim. Tylko jak połączyć dwie dziedziny: nauczanie j.…